Prymitywny e-marketing w oparciu o niewiedze i strach – czyli jak zarobić kase na regulaminach sklepów online

W zwiazku ze zmianą przepisów oraz wymuszaniem od właścicieli sklepów internetowych aktualizacji regulaminu, pojawiły sie „firmy” a raczej hieny internetowe, który żerują na niewiedzy oraz strachu ich właścicieli  wysyłając im miale o takiej zacnej treści:

Szanowni Państwo !

Każdy sklep internetowy ma obowiązek umieszczenia na swojej stronie regulaminu, a od 25.12.2014 także odpowiednich informacji na stronie WWW.

Ze względu na arbitralne przygotowywanie treści regulaminów przez przedsiębiorców prawo przewiduję kontrolę regulaminów w przypadku zawierania umów na podstawie ich treści,

ale wyłącznie w obrocie pomiędzy przedsiębiorcami a konsumentami (B2C).

13 czerwca 2014 r. wprowadzane są do systemów krajowych państw UE zmiany prawa dot. m.in. dokonywania zakupów online.

Dyrektywa 2011/83/UE, która jest podstawą do wprowadzenia nowych praw i obowiązków przedsiębiorców i konsumentów ma na celu maksymalne ujednolicenie prawa

dot. handlu elektronicznego w całej UE. Zmiany mają ułatwić zawieranie transakcji na odległość pomiędzy przedsiębiorcami a konsumentami na podobnych zasadach na terenie całej UE.

Informujemy w tym miejscu, że Państwa regulamin zawiera rażące błędy i nie zawiera podstawowych informacji które wymagane są zgodnie z Dyrektywą 2011/83/UE.

W związku z powyższym wzywamy do umieszczenia poprawnego regulaminu na Państwa serwisie www w terminie 7 dni od momentu otrzymania niniejszej wiadomości.

Jeśli ww. terminie nadal będziecie Państwo naruszali interes konsumenta lub obowiązujące przepisy prawne, będziemy zmuszeni złożyć pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie

(zgodnie z art. 479 z indeksem 38 i n. kodeksu postępowania cywilnego) Wydziału XVII Ochrony Konkurencji i Konsumentów Sądu, a to wiąże się z poważnymi konsekwencjami prawnymi,

zwłaszcza finansowymi (nawet parę tysięcy złotych) oraz anty reklamą, gdyż Sąd w Wyroku nakazuje publikację treści regulaminu (oczywiście na koszt pozwanego przedsiębiorcy)

w rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonym przez Prezesa Urzędu ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W momencie gdy nie są Państwo w stanie stworzyć poprawny regulamin, nasze Stowarzyszenie rekomenduje serwisy zajmujące się pisaniem poprawnych regulaminów:

http://www.regulaminowo.com

http://www.e-profesjonalnie.com/regulamin-sklepu-p-15.html

Z poważaniem

Przedstawiciel Prawo Dla Konsumenta VERUM

Marzena Gramsz

 

Na stronie jest komureczka, nie ma adresu firmy, nipu, nic, widać ze to zwykły prymitywny naciągacz.

Ciekawym i równie dobrym artykułem jest ten który tez pisze o tej hienie:

http://czasopismo.legeartis.org/2015/01/stowarzyszenie-na-rzecz-ochrony-praw-konsumentow.html

Pozwolę sobie zacytować kilka ciekawych treści:

Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Praw Konsumentów (aka Stowarzyszenie na Rzecz Konsumentów) znów się uaktywniło. Najzabawniejsze, że w kolejnej fali listeli przesyłanych w ostatnich dniach do przedsiębiorców użyto dokładnie tego samego tekstu, który chodził miesiące i lata temu. Jest jedna nowość: nadawca dostrzegł uchwalenie oraz wejście w życie ustawy o prawach konsumentów (przy czym pisze o tym zdarzeniu w czasie przyszłym) ? jednak wśród przywołanych aktów prawnych nadal błąkają się i ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów, i ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej ? które przecież zostały uchylone właśnie 25 grudnia 2014 rok.

 

Resztę artykułu polecam bardzo, w zwiazku z czym nie będę sie to rozpisywać gdyż pan Olgierd bardzo trafnie to w swoim artykule opisał.

Nadmienie tylko:

Oczywiście wszystkie ich złodziejskie domeny wskazują tylko rejestratora a nie ma tam kontaktu. Natomiast żeby nie było wątpliwości komu chcecie płacić i kto za tymi wszystkimi stronami stoi:

Firma SOFTWARE HAUPTSTADT SP Z O O

Kilka szerszych informacji:

http://www.krs-online.com.pl/software-hauptstadt-sp-z-o-o-krs-773676.html

http://www.money.pl/rejestr-firm/nip/783-16-93-908/kod-pocztowy/61-806/

 

Właściwie dlaczego o tym pisze?

 

Dlatego ze ja dostając taki mail po prostu go wyrzucam do kosza bo wiem ze to totalna sciema, natomiast w tym roku dostałem od swoich klientów zapytania dotyczace tego maila i działając strachu byli oni skłonni taki regulamin zamówić u tych pajacy, wiec postanowiłem po raz kolejny piętnować takich oszustów i naciągaczy. O takich metodach i pseudo firmach, nie należy milczeć.

 

Pozdrawiam

Bogdan Markowicz

 

 

 

  • To są jacyś pajace, którzy nabierają ludzi. Najlepsze jest to, że newsletter dostały też osoby, który nie posiadają sklepów internetowych (z tego co wiem dostała go też jakaś szkoła…). Śmierdzi na odległość, ale niestety niektórzy się nabierają. Najlepszym rozwiązaniem, jeżeli prowadzimy e-sklep, będzie i tak zrobienie jakiegoś audytu regulaminu (w sieci pełno ofert) i będzie można spać spokojnie. Przecież może się zdarzyć, że będziemy mieć klauzule niedozwolone – do rejestru UOKiK co chwila dochodzą nowe.

    • Dokladnie Janku. Natomiast trzeba takie zachowanie piętnować, bo często to co dla specjalisty czy eksperta oczywiste, dla wielu ludzi nie jest, a na tym żeruja takie cwaniaki i internetowe hieny.