Informatyka na wesoło:)

Telefon do biura obsługi:
– Internet nie działa. Nie otwierają się strony!
– A żaróweczka na modemie świeci?
– Świeci. Tyle, że to nie jest żaróweczka, tylko dioda półprzewodnikowa!
– Tak, proszę wybaczyć, problem leży po naszej stronie…

Siedzi trzech gości w łódce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z wędkarzy zagaja:
– Słońce wschodzi.
Drugi mówi:
– Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu.
Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych z łódki. Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do pozostałego w łódce:
– Odbiło ci!? Za co?
Ten mówi:
– Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda.
Na to wściekli wędkarze w wodzie:
– A ty to co, cwaniaczku jeden
Ten w odpowiedzi chwyta za wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych pod wodę mówi:
– A za niepotrzebne dyskusje BAN!

– Kochanie, to nieprawda, że interesuję się Tobą dopiero od momentu, kiedy przesłałaś mi swoje zdjęcie, a wcześniej Cię olewałem. Jak możesz tak pisać? Fascynuje mnie w Tobie przede wszystkim Twa inteligencja, uwielbiam nasze wspólne rozmowy, jesteś błyskotliwa, dowcipna, wrażliwa i bardzo czuła. Chyba zakochałem się w Tobie, masz cudowny charakter…
– pOwaShNiE pIsZeSz MuJ sŁoTki MiSiAcZku?

Rodzice zastanawiają się nad przyszłością syna:
– Skończy z wyróżnieniem liceum o kierunku matematyczno-fizycznym – mówi ojciec – potem pójdzie na uniwersytet, poświęci się karierze naukowej, zostanie asystentem, będzie stawiał śmiałe hipotezy, sprawdzał je na komputerach, pisał dla nich specjalistyczne programy…
– Co, ma zostać programistą?! Nigdy! – oburzyła się matka. – Skończy akademię muzyczną w klasie fortepianu, będzie występował na międzynarodowych konkursach, będzie poszukiwał nowych form, nowych brzmień, będzie je obrabiał na komputerach, pisał wyrafinowane programy…
– Co, ma zostać programistą? Nigdy! – oburzył się ojciec.
– Przestańcie robić ten hałas! – powiedział syn wychodząc ze swojego pokoju. – Szkołę rzuciłem, z muzycznej mnie wywalili…
– Bój się Boga, synku, co ty będziesz robił? – jęknęli rodzice.
– Będę programistą.